Blog > Komentarze do wpisu

Biorą, nie pytając

Światowej sławy kompozytor, Zbigniew Preisner wściekł się na wieść o tym, że podczas obchodów 3. rocznicy pogrzebu Lecha i Marii Kaczyńskich na Wawelu, wykorzystano (odtworzono) jego utwór – pieśń „Miejcie nadzieję”.

Musiał być naprawdę wściekłym i, niestety, odważnym (niewielu ludzi formatu Preisnera ma odwagę głośno, ta jasno wygłosić swój pogląd na temat „Smoleńska”), aby powiedzieć: „Oświadczam publicznie: nie jestem żadnym wyznawcą religii smoleńskiej. Nic mnie z tą grupą ludzi nie łączy. Nie jestem żadnym oszołomem, który wierzy w jakiś zamach. Mam tylko jedną prośbę do państwa z PiS, żeby naprawdę dali mi święty spokój i przestali używać mojej twórczości do własnych, politycznych celów”.

Tymczasem PiS, oświadczeniem swojego biura prasowego zaprzecza, jakoby użył tego, albo jakiegokolwiek innego utworu Zbigniewa Preisnera. I komu wierzyć? Nie wiecie przypadkiem, dlaczego skłaniam się do dania wiary kompozytorowi? Podpowiedź: bo już raz wzięli sobie bez pytania. Wiersz. Zbigniewa Herberta.

Najlepsze jest to, czego domaga się Preisner jak rekompensaty za wykorzystanie bez pytania. Otóż żąda on, aby organizatorzy marszu z 18. kwietnia przeszli z Wawelu na Rynek krakowski przepraszając (przez megafony) kompozytora za bezprawne wykorzystanie jego muzyki. Wyobrażacie to sobie? Ależ to by był hicior, najlepszy polityczny numer ostatnich lat. Żadne przeprosiny w jakichś tam gazetach, czy telewizjach nie przebiłyby takiego numeru z megafonami. Polska by chyba umarła ze śmiechu!

Bełkot, jakim uraczył prezes Jarosław Kaczyński zebranych na uroczystościach rocznicowych jest tyleż „nie do wiary”, co żałosny i kosmiczny zupełnie. Prezydent Lech Kaczyński chciał »polskiej wielkości«, dbał o »znaczenie naszego narodu«, taką drogą podążał konsekwentnie”, mówił. Większych bzdur Jarosław wymyśleć nie mógł.

Jak dbał o znaczenie naszego narodu prezydent Kaczyński? Bratając się z watażką Saakaszwilim, który niczym mrówka ze słoniem, chciał bić się z Rosją? W dodatku naszą bronią, dostarczaną tam kontrabandą? Bratając się z Litwą, która notorycznie robiła go w przysłowiowego balona, obiecując mu wszystko, czego chciał, ale.. później, czyli nigdy? Albo z Ukrainą, z którą cackał się jak z jajkiem, a Juszczenko, na terenach Ukrainy Zachodniej stawiał pomniki rzeźnikowi Polaków, Banderze, czyniąc go zresztą bohaterem narodowym Ukrainy?

Lech Kaczyński był najbardziej naiwnym, ogrywanym jak niemowlę prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej. Usiłował kupić sobie przyjaźń innych krajów, raczej (poza Ukrainą) kraików, obiecując reprezentowanie i wzmacnianie ich interesów, np. w Brukseli, nie tylko nie otrzymując kompletnie nic w zamian, ale jeszcze tolerując „niesubordynację” tych krajów wobec nas. Podążanie więc drogą dbałości o znaczenie naszego kraju, jest kompletnie kłamliwym bełkotem prezesa Kaczyńskiego. Tak samo jak bełkot o „polskiej wielkości”. Świetnie znamy takie wielkości”: Wielka Serbia, Wielka Gruzja, czyli mrówki wobec „Wielkiej Rosji”.

Każde zdanie to bełkot, jakiś irracjonalny, nierzeczywisty byt, w którym żyje i żył, wraz z bratem zresztą, prezes Jarosław Kaczyński. „Szedł tą drogą konsekwentnie, tak konsekwentnie, że aż do śmierci, bo poległ na tej drodze, poległ idąc tą drogą ku polskiej wielkości”. „Poległ”, ale zabierając karmiony własną pychą i chorymi wizjami rodem z czasów przedrozbiorowych, 95 innych ludzi. A wystarczyło tylko odrobinę zdrowego rozsądku i decyzja – polecenie nawet: „Nie lądujemy! Jestem odpowiedzialny za pasażerów, bo to moi goście!”

Nie było by „zamachu”, nie było by „poległ”, byłby prezydent Kaczyński „na emeryturze”, bo przecież przegrane wybory jesienią, w pierwszej turze miał w kieszeni.

Paranoja smoleńska doszła już tak daleko, że prezes z chęcią zastąpiłby św. Jerzego, św. Lechem, bohatersko zwyciężającym smoka, tym samym chroniąc miejscową ludność.

_____

Ale Amerykanie (i Polacy) i nie tylko, darli mordy na Ruskich. Że biją Czeczeńców, a oni tacy dobrzy ci Czeczeni, tacy biedni, tacy nieszczęśliwi. Historia ich niczego nie uczy, nawet po wrzaskach na Ruskich, że bili bohaterskich Talibów w Afganistanie.

Teraz wrzeszczą na Asada w Syrii, że bije wspaniałych rebeliantów. A ja dotarłem do szokujących filmików i zdjęcia tychże rebeliantów. Widać na nich jak ścinają głowę żołnierza, po czym wykonuje coś w rodzaju tańca radości z obcięta głową dzierżoną dumnie w dłoni, jak zachwycają się wyprutymi flakami innego żołnierza, jak jakiś młokos z kałachem na ramieniu grilluje obciętą głowę zestrzelonego, syryjskiego pilota. Absolutnie szokujące obrazy, nigdy czegoś podobnego nie widziałem.

Jezu. To zwierzęta, nie ludzie. To islam, dżihad w najczystszej, najbardziej szokującej, morderczej postaci. Trzymajmy się od tych bydląt z daleka, mimo sprzyjania Amerykanów i całego cywilizowanego świata.

piątek, 19 kwietnia 2013, andy_lighter

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2013/04/19 17:08:29
A po co mają się pytać, skoro "prawo moralne" jest po ich stronie?
Poza tym - prezes ma już kompletny odlot. Słyszałeś jak dziś się chwalił, że odwołał ministra skarbu?
-
2013/04/19 17:19:12
no tak słyszałam - odwołał ministra ... jutro jak kichnie to stwierdzi, że trzęsienie ziemi wywołał bo jest wszechwładny. Najbardziej mnie wścieka jak mówi "polegli pod Smoleńskiem" - no sory ale oni tam nie polegli, to nie była walka z wrogiem, no chyba że walka wyborcza z Donaldem, to się zgodzę. Nikt tak jak pis i prezes nie zepchnął Katynia w niebyt, teraz "polegli" w Smoleńsku o wiele ważniejsi a o tych prawdziwych poległych pies z kulawąnogą nie mówi. Skoro tak mało ważny ten Katyń to po czorta tam się pchali ??? teraz prezes do Katynia ani mysli ... co/ oficerowie zmartwychwstali że zainteresowanie stracił . To za co polegli pisowcy pod Smoleńskiem ... eeech , się zdenerwowała,. Zapromuję po 18 znowu kicha i do 18 szlaban :-)
-
2013/04/19 17:59:37
@Marzatelo,
On ciągle nie może pogodzić się z porażką sprzed 5 i pół roku, więc wirtualnie rządzi.

@Malino,
no przecież on jest wszechwładny! Wszyscy (z PiS-u) tym wiedzą!
A to "polegnięcie" też mnie wkurza od dawna, ale to ichnia socjotechnika. "Zamach" nie wziął się z sufitu, tylko z wtrącania, najpierw "niechcący" "poległych".
Co do marginalizacji Katynia..., dziwię się rodzinom katyńskim, że nie widza tej manipulacji. Dziwię się rodzinom posłów i generałów, że zamiast oskarżać LK o zamordowanie ich bliskich, przez pychę i głupotę, jeszcze go bronią, bardziej, niż swoich bliskich. Co jak co, ale manipulować to Jarosław potrafi.
-
2013/04/19 18:10:22
A tak przy okazji - ten bezprawnie wykorzystany utwór to:
Miejcie nadzieję
Choć do PiSu chyba bardziej pasuje inny wiersz Asnyka:
Daremne żale
-
2013/04/20 11:03:42
Andy, przyjacielu, czy twój blog nie mógłby być pozbawiony podobnie pornograficznych wizerunków? Czy naprawdę chcesz, abyśmy zaglądali tu z lękiem??
Nie wierzę...
-
2013/04/20 12:17:20
Tetryku,
no nie wierzę, ze prezes "ze świętym na rękach" tak brzydko Ci się kojarzy ;-)
-
2013/04/21 11:35:02
A tobie się ten obrazek podoba? Teraz ja nie wierzę...
-
2013/04/21 12:27:35
Absolutnie nie podoba mi się. Ale czasem trzeba pokazać coś "nie do wiary", żeby pokazać, że "nie do wiary" nie istnieje :-)

liczniki

 Dodaj do Google stat4u free counters