Blog > Komentarze do wpisu

„77”

1. września mija 77. rocznica wybuchu II wojny światowej. 10. kwietnia minie 77. miesięcznica „zamachu smoleńskiego, w którym „polegli” prezydent RP Lech Kaczyński z małżonką i Ryszard Kaczorowski, prezydent RP na uchodźstwie.

Nie mogę pojąć, jak bezmyślnie wyborcy PiS ulegli manipulacji potrzeby upamiętniania ofiar zamachu każdego 10. dnia miesiąca i nie wpadli na to, że jest to tylko i wyłącznie zabieg politycznej hucpy. Ludzie Jarosława Zbawcy, albo on sam w pierwszym miesiącu po katastrofie wpadli na genialny pomysł organizowania politycznych, ideologicznych, wrogich wobec legalnie wybranej władzy wieców partyjnych. Bez dodatkowych kosztów, bez dodatkowej organizacji, bo wystarczyło hasło „miesięcznica zamachu smoleńskiego”.

Wiece partyjne można oczywiście organizować nawet co tydzień. No ale jakby tu nadążyć z wymyślaniem coraz to nowych przemówień, przesłań, programów, itd., skoro wiadomo, że na takie comiesięczne partyjne klepanki, za 3. razem nikt nie przyjdzie. Jak organizować egzorcyzmy i partyjne msze święte, nie narażając Kościoła na oskarżenia o partyjność? No nie da się.

Dlatego miesięcznice „z okazji,  okazały się genialnym pomysłem dla utrwalania pisowskiej, powtarzanej co miesiąc mantry dyskredytującej władzę, i oskarżającej rządzących o najgorsze zbrodnie zupełnie bezkarnie. Bo przecież oni tylko oddają hołd poległym, a raczej poległemu prezydentowi i 95. ofiarom zamachu. Bo przecież odprawiane msze i egzorcyzmy są jedynie przy okazji oddawania hołdu prezydentowi i 95. ofiarom zamachu. Bo przecież mogą sobie pooskarżać władze o usuwanie zniczy z miejsca pamięci, ponieważ oddawanie hołdu poległym jest znacznie ważniejsze niż drożność Krakowskiego Przedmieścia nazajutrz. Bo mogą zupełnie bezkarnie lżyć kogo tylko zechcą, tradycja bowiem pozwala, aby pogrążonym w żałobie można było więcej.

Od grudnia zeszłego roku zaś, miesięcznice stanowią doskonałą okazję do okazywania przez zwolenników poparcia dla obecnej władzy. Ten, kto wymyśli miesięcznice smoleńskie powinien dostać dożywotnio należny fotel senatora lub posła.

Nie mogę się nadziwić rodzinom ofiar katastrofy smoleńskiej, tak bardzo uwielbiających prezesa Zbawiciela Kaczyńskiego, że są tylko i wyłącznie pacynkami, orszakiem robiącym za tłumek wokół osoby Zbawiciela – cóż bowiem wart jest „Król” bez orszaku dworzan? Których zmarli mężowie, ojcowie i żony są jedynie pustą liczbą „95”, obok głównego „eksponatu” przedstawienia Jarosława Kaczyńskiego – jego brata, prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Są tłem, niczym, elementami drugoplanowej scenografii, liczbą.

Niektórym rodzinom się to jednak opłaca, że wspomnę panie Gosiewskie, Wassermann, Błasik, panów Melaka i Świata, itd. Oni godzą się być rodzinami liczby „95”, bo oni czerpią z tego korzyści. Finansowe korzyści. I mogą bezkarnie prowadzić prywatną wendettę, do końca swoich dni. Więc wykorzystywanie ich bliskich jako liczby, zeszło na drugi plan.

„77”. To jest liczba. Nawet wybuchu wojny tyle razy nie obchodzono, ile obchodów było tragicznej śmierci brata Zbawiciela! Bo przecież wybuch wojny upamiętniono aż 6 razy mniej – dopiero po jej zakończeniu. To jest liczba. W całej historii Polski, żadnego innego wydarzenia nie obchodzono tak uroczyście tak wiele razy. Jak więc ktoś może kwestionować znaczenie owego zamachu? Jak więc ktoś może kwestionować wielkość Lecha Kaczyńskiego? Przecież gdyby nie był wielki, nie uczczono by go tyle razy. Nie oddano by mu tyle razy hołdu. Jak można nie odczytywać apelu poległych pod Smoleńskiej, skoro naród czcić będzie ich pamięć już po raz 77.? Jak może nie powstać mit Lecha Kaczyńskiego, skoro naród po raz 77. będzie oddawał mu hołd na Krakowskim Przedmieściu? Jak można nie darzyć uwielbieniem Zbawiciela Jarosława, który ten mit zbudował, pielęgnuje go i nie pozwoli o nim zapomnieć?

Nie ma w kulturze żadnego narodu, żadnego wyznania i światopoglądu zjawiska takiego jak miesięcznica. W religii katolickiej jest jedna – miesiąc po pogrzebie zmarłego uprząta się kwiaty i wieńce z miejsca pochówku, umieszczonych tam w dniu pogrzebu. Inne miesięcznice nie istnieją. Nigdzie. Już samo to powinno było dać Kościołowi Katolickiemu w Polsce powody do zastanowienia, czy brać w tym politycznym cyrku udział. Niestety Kościół brał, bezrefleksyjnie. Chociaż nawet narodziny i śmierć Jezusa – Władcy świata i wszystkich ludzi, upamiętnia się raz w roku. Czyżby Kościół nieświadomie Lecha Kaczyńskiego stawiał ponad Jezusem Chrystusem? Logika by na to wskazywała.

W powstaniu warszawskim zginęło 200 tys. ludzi. W zamachach terrorystycznych 11. września 2001. w Stanach Zjednoczonych zginęły 2973 osoby. Nikomu do głowy nie przyszło upamiętnianie tych tragedii częściej, niż raz w roku. Podobnie jak upamiętnianie 130 ofiar zamachu terrorystycznego w moskiewskim teatrze Na Dubrowce, zamachów w metrze madryckim, gdzie zginęły 202 osoby i było 1900!!! rannych. I podobnie jak zamachu na szkołę w Biesłanie (akurat dzisiaj jest 12.rocznica), w którym zginęło ponad 380 osób, w tym 156 dzieci!!! i wielu, wielu innych zamachów, katastrof komunikacyjnych i żywiołowych.

I już choćby ze względu na tamte ofiary, o wiele bardziej tragicznych w skutkach zdarzeń, ciśnie się na usta: „Ludzie! Nie wypada! PO PROSTU, PO LUDZKU, NIE WYPADA!!!”. Tym bardziej, że nie był to ani zamach, ani kataklizm tsunami, tylko tragiczny wypadek lotniczy. W dodatku spowodowany brawurą i brakiem odpowiedzialności za innych.

I tak sobie myślę..., nawet gdyby Lech Kaczyński był święty, to widząc to, co wyprawia jego brat ze swoją bandą podpierając się jego wielkością i „poległością za Polskę”, dobry Bóg strąciłby go w otchłanie piekielne ze złości i z uwagi na tysiące, nawet miliony ofiar wielu jakże bardziej tragicznych zamachów i katastrof.

czwartek, 01 września 2016, andy_lighter

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: ereglo, *.play-internet.pl
2016/09/01 16:21:13
Rozumiem, że wraz ze zniknięciem Żydów, przynajmniej tych tradycyjnych, zanikło też rozumienie najbardziej nawet popularnych niegdyś zwrotów żydowskich. Jednak skoro każdy niemal - i przy każdej okazji używa określenia "", może warto byłoby dowiedzieć się co tak naprawdę ono znaczy. Bo na razie jest z tym słowem dokładnie tak samo jak z osławioną "spolegliwością", którą wtórni analfabeci, nawet z uniwersyteckimi tytułami, stosują jako synonim uległości czy posłuszeństwa, co nie ma nic wspólnego z jego pierwotnym znaczeniem.
-
2016/09/01 16:47:51
nie tylko brak odpowiedzialności, brak też zwykłego refleksu i pomyślunku może czas o tym powiedzieć, gdy bożka się robi z Lecha ... mgłę widac, lotnicy proszą o zapasowe - to co ? rozum nie pracuje ? jak się jest JEDYNYM który na prawdę bez konsekwencji może samolot zawrócić to rozum pracować powinien u zwierzchnika sił zbtojnych, głowy państwa
-----------------
pełne usta u pisowców frazesów o ich wierze , a zauważyłeś, żeby czcili co miesiąc xPopiełuszkę, sorry bardziej poległ niż Lech i nie miał wyboru, nie mógł powiedzieć chłopaki wracamy ... co, Lech bardziej święty, czy może w niego bardziej wierzą
-
Gość: Piotr Opolski, *.internetia.net.pl
2016/09/01 19:17:10
Mamy szczęście, że ich nie wzięło na "tygodnice".
Sam jestem ciekaw ile jeszcze będzie tego comiesięcznego pieprzenia ?.
Pozdrawiam
-
2016/09/01 19:53:51
@Ereglo,
skoro polonistka-minister nie zna znaczenia słowa "poległy", to co się dziwić szarym Polakom.
-
2016/09/01 19:58:35
@Haniu,
świetny przykład z ks. Popiełuszką. Rzeczywiście "bardziej poległ" niż Lech Kaczyński, bo w przeciwieństwie do Kaczyńskiego, on nie miał wyboru.
Ale cel uświęca środki, a celem jest mit (przynajmniej na razie, coś czuję że za czas jakiś cel będzie... wyższy, znaczniejszy. Przypomnę ci, że już parę lat temu poległą bohaterkę Solidarności z Gdańska, radni miasta chcieli beatyfikować.
-
2016/09/01 20:03:12
@Piotrze,
Nie dałbym głowy, że takiego pomysłu nie było, ale ktoś chyba wziął na wstrzymanie. Jednak wszystko przed nami. Miesięcznic już co prawda nie zrobią, bo poniewczasie, ale zrobili już którąś tam rocznice pogrzebu pary prezydenckiej, szóstą, więc będą(?) kolejne. Zrobili rekonstrukcję ślubu Pileckiego, więc..., no.
Też pozdrawiam.
-
2016/09/01 20:05:36
@Piotrze,
rekonstrukcje - to też ciekawe zjawisko. Robią rekonstrukcje bitew i ważnych wydarzeń. Ciekawe czy ktoś wpadnie na pomysł zrobienia rekonstrukcji zamachu smoleńskiego ;-)
-
Gość: LB, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/09/03 10:34:02
...dwie siekierki - jak mawiała moja babcia.

"dwie siekierki, Tadziu,
jak człowiek przejdzie
przez nie, to dalej
wszystko pójdzie gładko
jak po maśle"

To Różewicz.

liczniki

 Dodaj do Google stat4u free counters