Blog > Komentarze do wpisu

Dziennikarze – czwarta, tchórzliwa władza

Od końca zeszłego roku (2015) twierdzę, twierdziłem i miałem pewność, że idzie dyktatura.

Ale  wszyscy wokół,  (dziennikarze i „eksperci) zgonie twierdzili, że „Nie, Bez przesady,  nie można mówić, że demokracja jest zagrożona”, itp., a najbardziej uspokajające sygnały wysyłali najbardziej znani i cenienie dziennikarze: : Szułdrzyński, Wroński, Skórzyński, Stankiewicz, itd.

Potem była odwrotność „Pakietu demokratycznego”. I znów dziennikarze i „eksperci”: „Nie, Bez przesady,  nie można mówić, że demokracja jest zagrożona”. Potem była cała masa ustaw, począwszy od ziemi, po  już nie wiem jakie, i ci sami dziennikarze (we wszystkich telewizjach, radiach i gazetach): „Nie, Bez przesady,  nie można mówić, że demokracja jest zagrożona”. Powtarzają to do dzisiaj (przykład: p. Szułdrzyński w „Loża prasowa” w TVN 24).


Teraz jest ustawa o zgromadzeniach. I dziennikarze i eksperci „łamią sobie głowy” jak to będzie, co to oznacza, ale ŻADEN(!!!)  nie powie, że demokracja jest zagrożona. Przeciwnie: „Nie, Bez przesady,  nie można mówić, że demokracja jest zagrożona”.

Co musi się jeszcze stać, żebyście powiedzieli: „Demokracja jest zagrożona”? Bo ja nie wiem. Od dawna twierdzę, że mamy totalitaryzm. On nie wszedł jedną ustawą, ale od pierwszej ustawy o TK i od pierwszych decyzji Kurskiego, dla mnie to jest jasne. Nie jest nagłą rewolucją, przewrotem, ale jest konsekwentnym szybkim (z turbodoładowaniem) spychaczem, który zmiata poprzedni ustrój demokratyczny (kaleki, jak każda demokracja i jak każdą demokrację trzeba pilnować, modyfikować i karać za chciwość i oszustwa), i zamienia go w państwo „Naczelnika”.

Kompletnie nie rozumiem absolutnie zgodnego chóru dziennikarzy na temat prezesa Rzeplińskiego: „Nie powinien, się wypowiadać, bo prezes, bo polityka…”. Uważam dokładnie odwrotnie: obowiązkiem prezesa Trybunału Konstytucyjnego jest wytłumaczyć społeczeństwu, na czym polega przekręt z TK. Jeśli by nie mógł to co? To ma się zamknąć w swoim gabinecie i „się nie zgadzać”?  To ma siedzieć za biurkiem i „wyrażać sprzeciw”? No bo przecież, jak wystąpi w telewizji to „jest politykiem”. Każdy! Nawet sędzia, a tym bardziej sędzia Trybunału na prawo bronić prawa, konstytucji”. I przecież wszyscy państwo wiecie, że zamknięty w pokoju jej nie obroni. No, ale wszyscy(!!!) dziennikarze, zgodnym chórem twierdzą, że Rzepliński „Nie powinien!”, że „przekroczył…”, że „nie powinien się wypowiadać”, itp. Ludzie!!! Przecież o to chodzi JEDYNEMU SPRAWIEDLIWEMU(!!!), żeby się jakiś tam „pod nim” nie wypowiadał. Nie wiem, czy to dziennikarska głupota, czy skleroza (niektórzy są młodzi, więc może pragnienie), czy oportunizm…? Obstawiam to ostatnie, w końcu dziennikarze skaczą z redakcji do redakcji jak pchły z psa na dziecko.

Czy słyszał ktoś, żeby dziennikarz „dociskał” ważnego polityka? Bo ja widziałem raz, kiedy Skórzyński z p. Grysiak dociskali kompletnie nie wiedzącego o co chodzi Drzewieckiego w sprawie jakiegoś pisma, o którym nie miał najmniejszego pojęcia. Dociskali tak skutecznie, że Drzewiecki stracił stołek, a jego mama zeszła na zawał. Bo to było "na żywo". Absolutny sukces! Hit wtedy! To się nazywa dziennikarstwo!!!No, ale wtedy mogli, w końcu Tusk to nie to, co Pan Kaczyński i jego nie daj boże nieprzychylne spojrzenie! - tchórze!!!Do dziś ci państwo spijają piankę z tamtej konferencji, szczególnie ultrakatolicka, a wię (to oczywiste) miłosierna Brygida Grysiak. Do końca życia nie zapomnę tej konferencji i tego tańca hien nad rannym Drzewieckim, który przez większa jej część nie wiedział o czym w ogóle oni mówią, stwierdzając (na początku), że ufa swoim urzędnikom.

Ciekawy jestem, co musi się jeszcze wydarzyć, żeby panowie Szułdrzyński, Wroński, Skórzyński, nawet  pani Olejnik, o której mam zdanie…, „Ładna jest, atakuje, to co że głupia i kompletna ignorantka, to fakt, ale… zadziorna”.

Dziennikarze – to do was. Kiedyś, jeśli dożyję (bo jestem już stary) i jeśli Polska się zmieni, oskarżę was. O bierność. O ślepotę. O oportunizm, a więc współudział.

Ludzie nie wiedzą, nie znają się.  To waszym(!) psim obowiązkiem jest ludzi ostrzegać i wzywać do obrony ich praw! To waszym, psim obowiązkiem jest pokazywać, że spełnione obietnice to upadek, nędza ich i ich dzieci w przyszłości!

Ja nie mam najmniejszego narzędzia, aby na coś wpłynąć. Wy jesteście władzą (czwartą, ale mogąca zmieść trzy przed wami). Nie robicie nic, żeby uratować kraj, uświadomić Polaków. Kiedyś więc, będziecie tak samo winni, współwinni jak dzisiaj Zbawiciel Naczelnik.

TO WASZA WINA!!!

(Jeszcze jedno – nie jestem zwolennikiem PO, ani Petru, ani żadnej innej. Staram się kierować jedynie zdrowym rozsądkiem i obserwuję, więc widzę).

_____

Kiedyś bardzo chciałem być dziennikarzem, szczególnie po osiągnięciach i sukcesach jako dziennikarz obywatelski. Ale z jednej współpracy zrezygnowałem, kiedy napisałem krytyczny tekst na temat, jak się okazało (a o czym nie wiedziałem, a sprawa była oczywiście patologiczna) o jednym ze sponsorów pisma, a drudzy mnie nie przyjęli, bo „się nie określiłem politycznie”. Byłem zły, bo potrzebowałem grosza, ale z czasem, obserwując „zawodowych” dziennikarzy… mi przeszło.

środa, 07 grudnia 2016, andy_lighter
Tagi: media Polska

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2016/12/07 11:23:15
Zgadzam się z każdym słowem, a nawet mam dużo ostrzejszą postawę wobec dziennikarzy. To dziennikarze są ojcami populizmu, bowiem to oni kreowali populistyczny przekaz.
Wspomniana przez Ciebie Olejnik wsławiła się napaścią na Tuska za to, że próbuje ustalić kto jest autorem podsłuchów. Napadła na niego za blamaż Seremeta, jakby Tusk mógł mieć wpływ na to, że Seremet odegra jakąś dziwną akcję- symulację z niby skonfiskowaniem laptopa, ale tak, żeby go nawet nie mieć w ręku- nie mówiąc już o sprawdzeniu zawartości. Sprawa była poważna, bo dotyczyła nielegalnego podsłuchu najważniejszych osób w Państwie, a najprawdopodobniejsi zleceniodawcy podsłuchu, to PiS, Moskwa, bądź PiS na rozkaz Moskwy- bardzo możliwe, że rękami jakiegoś zdrajcy z polskich służb. Tymczasem Monia niejako stała się symbolem dziennikarzy, którzy zabronili Tuskowi odkrycia zleceniodawców. Od tamtej pory notowania PiS poszły w górę, a PO w dół. Monika Olejnik wraz z dziennikarzami, przeprowadzili wtedy zamach stanu, którego efekty mamy dziś. Podsłuchy nie wykazały żadnych przestępstw, politycy PiS oficjalnie przed kamerami pieprzą gorsze rzeczy, niż te niby kompromitujące materiały z podsłuchów, a dziennikarze są zadowoleni, że sprzedali Polskę zdrajcom.
-
2016/12/07 11:35:33
Zgadza się Wolandzie.
Oglądałem to, ale ja znam prostrze, banalniejsze przykłady ignorancji Olejni - bo to, co było wtedy z Tuskiem nie było jej planem, tylko objawim totalnej, kompletnej ignorancji tej "znakomitej polskiej dziennikarki". Ot, choćby zdziwienie, że "Tusk buduje Orliki, ale boisk do siatkówki to już nie" ), choć wiadomo, ze na każdym Orliku jest m.in. boisko do siatkówki). Albo zdziwienie, ze więźniowie mają zapalniczki i mogą palić papierosy. Kompletne dno, tak intelektualne jak i dziennikarskie (merytoryczne), tylko gęba ("uroda" i napadanie, choć na Kempopodobnych napaść nie ma szans) - to jest dziennikarska miara "wielkości".
-
2016/12/07 13:36:55
Andy,
niestety masz 100% racji. Wiekszość tzw. dziennikarzy to cynicy żerujący na czym się da. Ostatnio, wypowiadając się w sprawie demonstracjo KOD 13 grudnia, głupotą popisuja się też wszekiej maści opozycyjni politycy. Nie podoba się im demonstrowanie w tym dniu. A ja sie pytam w jakim dniu można demonstrować w sprawie wprowadzania prawa umożliwiającego ustanowienie stanu wyjątkowego jak nie 13 grudnia? Mogę zrozumieć Kwaśniewskiego, że nie pójdzie, ponieważ w czasach słusznie minionych był gdzie był i teraz byłby tylko obciążeniem, ale argumenty takiej partii jak Razem są wyjątkowo pokrętne, nie mówiąc już, że jej nazwa do czegoś powinna zobowiązywać.
-
2016/12/07 14:57:10
Dokładnie Mbppolko.
Twarzą stanu wojennego i ikonami walki z komuną stają się (już się stali w wielu środowiskach) Jarosław, który wieczorem dowiedział się, że trwa stan wojenny i peerelowski prokurator naprawiający zepsute przez Tuska państwo prawa. Niestety. I głównym winowajcą nie jest Kaczyński, bo każdy satrapa chce to robić, ale ci, którzy mu na to pozwalają.
Opozycja jest słaba (PO przez nieszczęście Schetyny na czele i Nowoczesna, której najgorszym ogniwem jest jej lider - Petru), ale nawet gdyby była silniejsza nic by nie wskórała. Bez mediów. A media... "wicie, rozumicie". bo "Kaczyński to..., no ale tutaj to może chce dobrze...". KURWA! CZŁOWIEK, KTÓRY DWADZIEŚCIA RAZY ROBI ŹLE, A RAZ CHCE DOBRZE, [B]I TAK JEST ZŁY!!![/B]. I takie szukanie kropelki dobra w oceanie..., jest ze szkodą dla Polski, a wiodą na młym "suwerena".

I dlatego uważam, że media (dziennikarze konkretnie) są głównym winowajcą. Jedni (jak Lis) są zdeklarowanymi platformersami i choćby się Schetyna wysikał po pijanemu na środku ulicy we Wrocławiu, to napiszą, ze to dla dobra RP, a inni "są obiektywni" i obarczają odpowiedzialnością za kryzys TK po równo: JK i Rzeplińskiego, bp "żaden z nich nie dąży do kompromisu". KURWA!!! Jakiego kompromisu? JK powie "olejmy konstytucję", a Rzepliński "No... dobra, ale tylko 30% - rozpocznijmy negocjacje". Co to do cholery jest? Każdy normalny dziennikarz powinien to wiedzieć (i zresztą wie doskonale), ale jak wejdzie do studia tv, albo siądzie przed wordem aby napisac artykuł, to "Dla dobra Polski powinniśmy znaleźć kompromis".
Jak ktoś zgwałci dziecko, to nie ma kompromisu, skazać, czy uniewinnić! Tak samo: jak jest konstytucja, to nie ma kompromisu: łamać, czy nie łamać, albo łamać tyle i tyle i ani procenta więcej.
-
2017/04/25 15:52:04
Andy, ostatnio nie miałem ani czasu ani serca do internetu. Nie komentowałem, mało pisałem. Teraz powracam do mojej normalnej aktywności.
I co zastaję? Powiedz mi szczerze, co jeszcze, oprócz tego co napisałeś można dodać? Parę epitetów - ale po co?
Wszysto co ważne napisałeś, pod wszystkim co napisałeś podpisuję bez oporów.
Oj słabo wypada ten mój comeback.
-
2017/04/27 22:31:16
Leszku,
jeśli pozwolisz, napisze maila do Ciebie jutro, ok.?
Serdecznie pozdrawiam.

liczniki

 Dodaj do Google stat4u free counters